„Jeśli wam się wydaje, że wymarzony dom urządzamy raz na całe życie, jesteście w błędzie. Małgorzata Kochańska tworzy swoją willę wciąż na nowo, odkąd ją z mężem wybudowali według jej projektu. – Ciągle coś zmienialiśmy i przenosiliśmy z miejsca na miejsce – śmieje się. – Ciągoty do przestawiania mebli miałam już w dzieciństwie; mama rwała włosy z głowy na moje pomysły. Teraz jest tak samo – gdy tylko dokończę urządzanie, zaraz mam nowe pomysły i chcę zaczynać od nowa. Tylko czekam, aż wyprowadzi się syn. Znowu coś się zacznie dziać i będzie okazja do przewietrzenia wnętrz. Przy czym – trzeba dodać – w jej wykonaniu wietrzenie nie polega tylko na otwieraniu okien, lecz także na wpuszczaniu świeżych pomysłów.” To fragment tekstu Joanny Haleny, który znalazł się w najnowszym numerze magazynu Weranda. Jeśli spodobała Wam się przestrzeń tego domu i macie ochotę dowiedzieć się czegoś więcej zapraszam do lektury.

Wszystkie zdjęcia z sesji znajdziecie pod tym linkiem

Przedmiot codzienny: butelka na wodę, czyli ekologia w dobrym stylu
Święta w Masuria Arte / publikacja